Nowa moda czy panaceum? Biorezonans

ię bezustannie, a telewizja zasypuje nas reklamami środków leczniczych. Jeśli borykamy się z problemami zdrowotnymi, a dotychczasowe leczenie nie przyniosło żadnych rezultatów, warto zainteresować się tematem medycyny niekonwencjo

Dodane: 15-07-2016 13:51
Nowa moda czy panaceum? Biorezonans

Zalety medycyny alternatywnej

W dzisiejszych czasach bardzo powszechne są różnego rodzaju choroby. Prawie każdy z nas się na coś leczy, kolejki do gabinetów lekarskich powiększają się bezustannie, a telewizja zasypuje nas reklamami środków leczniczych. Jeśli borykamy się z problemami zdrowotnymi, a dotychczasowe leczenie nie przyniosło żadnych rezultatów, warto zainteresować się tematem medycyny niekonwencjonalnej. Składa się ona z wielu dziedzin i wykorzystuje naturalnie dostępne składniki, takie jak zioła czy produkty pszczele. Niejednokrotnie mogą być one lepiej tolerowane przez organizm chorego niż syntetyczne produkty lecznicze.


Cała prawda o biorezonansie

Biorezonans - wydumane słowo, czyż nie? Jednak co ono oznacza? Co się za nim kryje? Nie jest to żadna złowroga medyczna procedura, ani tym bardziej wyszukana nazwa dla codziennej czynności.

Jest to procedura medyczna, która polega na tym, że podpinają Cię do urządzenia, które emituje fale elektromagnetyczne. Twoje ciało też je emituje i wtedy owa maszyna je analizuje. W ten sposób dokonuje się dwóch ważnych czynności - z jednej strony, badamy stan pacjenta - szukamy objaw choroby bądź innego schorzenia. Z drugiej zaś, możemy pobudzić organizm za pomocą tych fal do tego by sam z siebie zwalczył to co mu dolega. Łączymy tym samym, to co najważniejsze w dobrym leczeniu - rozpoznanie schorzenia i jego leczenie.

Tym właśnie jest biorezonans, i mimo iż jest on utożsamiany z medycyną naturalną, stanowi skuteczne narzędzie walki z wieloma dolegliwościami.


Choroby odporne na leki a biorezonans

Co roku dostępne są nowe szczepionki na grypę, a i tak są one tylko próbą przewidzenia jak zmutuje dany wirus. Im szybciej człowiek produkuje nowe leki tym szybciej infekcje się na nie uodparniają i mutują, nie zostawiając nam skutecznej ochrony przed nimi.

Tutaj właśnie z pomocą przychodzi biorezonans, który przecież nie reaguje chemicznie z wirusami czy bakteriami, a z ich drganiami elektromagnetycznymi. Nie inwazyjność tej metody, jak również jej skuteczność, sprawia że infekcje nie są w stanie salwować się nabytą na lekach odpornością. Ponad to, co też ważne, organizm nie jest osłabiany kolejną dawką coraz to nowszych środków chemicznych, które ledwie co były przetestowane, a i tak mają multum środków ubocznych. Tutaj nie ma tego problemu, nie ma żadnych nieporządanych efektów wynikających z terapii - sama korzyść.

Jeżeli masz dość faszerowania się chemią, albo po prostu uważasz że jest lepsza alternatywa niż zabijanie własnej odporności organizmu antybiotykiem, tylko po to żeby wirus który Cię zaraził mógł się na niego szybciej uodpornić, oto znalzłeś odpowiedź!